• Wpisów:327
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin:31 851 / 2478 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ostatnio mam taki zapierdziel w życiu, że nie mam prawie w ogóle czasu, żeby posiedzieć spokojnie. Muszę chodzić, załatwiać, pytać. Zbliża się sesja, mam kilka projektów do zrobienia, niedługo będzie mieć finał projekt, który koordynuję, zaczęłam praktyki. Dawno już nie miałam takiego szaleństwa.
Dzisiaj dojdzie mi jeszcze więcej obowiązków, bo zostanę wybrana do zarządu organizacji studenckiej na mojej uczelni.
Mój stan psychiczny nie bardzo mi w tym pomaga. Wczoraj szłam przez same centrum miasta i płakała, bo przyszła fala złego nastroju. Ostatnio strasznie dużo płaczę.
Po powrocie z akademika poszłam do koleżanki, bo potrzebowałam rozmowy. Wypłakałam się, pogadałam i było lepiej. Dobrze, że nie siedziałam sama w pokoju, bo mogłoby mi coś głupiego do głowy przyjść.
Ostatnio zaczęłam prowadzić pamiętnik i to chyba najlepszy, jaki do tej pory prowadziłam.
W sobotę skończyły się juwenalia i były lepsze niż w tamtym roku. Poszłam sama na koncert Luxtorpedy i bawiłam się zajebiście, zdarłam głos śpiewając wszystkie piosenki, na Kulcie byłam z kolegą i też było fajnie, ale bardziej podobało mi się na Luxach.
W ostatni dzień siedziałam kolegą na jego kurtce, przy lesie, piliśmy piwo i jedliśmy skittlesy.
 

 
Ostatnio jakoś nie chce mi się i nie wiem, co mogłabym tu napisać. W poprzedni weekend byłam w Rzeszowie i strasznie spodobało mi się to miasto. Myślę o przeniesieniu się tam na magisterkę, ale jeszcze trochę czasu na to mam.
Zwiedzałam trochę, ale głównie to piliśmy, takie są już te wyjazdy organizacji studenckiej. Poznałam dużo ciekawych osób, miałam mnóstwo głupich sytuacji. Najgłupszą z nich było to, że zgubiłam się na schodach. Do teraz nie wiem, jak mi się to udało
Po powrocie pospałam trochę i piłam ze współlokatorką i koleżanką. Było śmiesznie, pogadałam ze znajomymi z akademika.
Później było już spokojniej, mój organizm musi trochę odpocząć.
Mam ochotę znowu gdzieś pojechać, teraz może Warszawa, odwiedzę przyjaciółkę. Najpierw jednak czekają mnie Juwenalia, które zapowiadają się idealnie
Mam nową kotkę, którą nazwałam Nancy
 

 
Tyle mnie nie było. Udało mi się przebrnąć przez sesję.
Prawdę mówiąc to ostatnio jest spokojnie, nie dzieje się nic ciekawego. Czasami wyjdę z kimś na piwo, pogadać. Zaczęłam biegać i nie spodziewałam się, że mogę przebiec tyle bez zatrzymywania się i narzekania Po przebiegnięciu się czuję paru kilometrów czuję się zmęczona, ale szczęśliwa, uwalniają mi się endorfiny
Jutro może pojeżdżę gdzieś rowerem, trzeba wykorzystać ładną pogodę.
Ostatnimi czasy często łapię jakieś doły i przechodzę małe załamania nerwowe. Przez pewien czas nie było tego, a teraz powróciło i jest jakby gorzej.Mam nadzieję, że szybko minie.
 

 
Znowu jestem w domu. Wróciłam na weekend bo skończyło mi się jedzenie i kasa
Dzisiejszy dzień był strasznie ciężki, w nocy nie mogłam zasnąć, więc byłam zaspana. Wypiłam energatyka to trochę pomogło, ale cały dzień bolała mi głowa.
Zbliża się sesja i boję się egzaminów, to chyba najgorszy semestr jak do tej pory. Mam nadzieję, że zaiczę wszystko.
W poniedziałek rozpoczynają się zapisy na warsztaty na kolejny semest i zapisuję się na filmowe. Będziemy pisać scenariusz i kręcić film, już nie mogę się doczekać.
Ten tydzień nie wyróżniał się niczym szczególnym, zrobiłam przerwę od alkoholu. Czasami trzeba dać odetchnąć watrobie.
Tydzień temu piłam ze znajomymi w akademiku, siedziałam z kolegami do 5 i graliśmy na konsoli w wyścigówkę. Później odprowadzili mnie do pokoju. Przespałam prawie całą sobotę i obudziłam się z okropnym kacem.
Byłam też na WOŚP na koncercie Turbo, spodziewałam się czegoś lepszego prawdę mówiąc. PÓźniej piłam ze znajomymi w pubie, śpiewali mi sto lat, ogólnie było bardzo miło
 

stellab
 
cookiemonster11
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wróciłam do domu i siedzę w swoim pokoju przy palących się lampkach, a w tle słychać AFD Gunsów z kasety, którą kupiłam w antykwariacie za 3 zł, jeden z lepszych zakupów w moim życiu.
Ostatnimi czasy zdarzyło się kilka ciekawszych rzeczy, m.in. koncert Dezertera na którym byłam z koleżanką i jej chłopakiem. Było zajebiście, wyskakałam się, wypogowałam i wyśpiewałam ;p Mamy nawet zdjęcie z zespołem
Byłam także na koncercie tego kolegi, tam już było spokojniej, też śpiewałam, gadałam z basistą i mam nawet listę utworów i autografy całego zespołu ;p W styczniu wybieram się na kolejny ich koncert.
We wtorek byłam na wigilii organizacji studenckiej, na początku było trochę nudno, ale później impreza się rozkręciła i było pełno śmiechu, głupich zdjęć, toastów i co nie tylko. Kolega odprowadzał mnie do akademika i przenocowałam go i ledwo się obudziliśmy, on spał z innej strony niż się położył, a mnie męczył straszny kac.
Przechodziłam ostatnio lekkie załamanie, ale teraz chcę odpocząć w domu od wszystkiego i zacząć kolejny rok z odnowionymi siłami
Zapisałam się też jako wolontariusz do zbiórki pieniędzy na Orkiertrę, akurat w dniu moich urodzin ;p
Nadrabiam braki w jedzeniu, moje żywienie w akademiku nie jest zbyt ciekawe, więc muszę to nadrobić ;p
Chyba tyle z ważniejszych rzeczy.


Zakochałam się w tej piosence
  • awatar Stella Bonasera: Kaseta Gunsów za taką cenę to też bym chciała, chociaż nie miałabym gdzie jej odtwarzać ;) Odpoczywaj studentko! :D :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dopadł mnie jakiś melancholijny nastrój. Może to przez pogodę, a może po prostu za dużo myślę o pewnych sprawach. Nie mam pojęcia.
Czasami zdarzają mi się takie gorsze dni. Czuję, jakbym miała się rozpłakać. Jednak to na pewno się nie stanie, bo płaczę bardzo rzadko. Chociaż już dość dawno nie płakałam, kilka miesięcy temu chyba. Denerwuje mnie to czasami, że jestem tak wyprana z uczuć. Ale gdy dłużej się nad tym zastanowię, to stwierdzam, że to może i lepiej, nie cierpię przynajmniej. Ten świat czasami potrafi dać w kość, a szczególnie ludzie, którzy udają miłych, a później wbijają nóż w plecy.
Chciałabym, żeby były już święta, żebym odpoczęła, szczególnie psychicznie, bo większość ludzi tutaj doprowadza mnie do skrajnych uczuć.
Będę musiała wybrać się do neurologa, bo powróciły moje bóle głowy i nie dają mi czasami normalnie funkcjonować.
Mam nadzieję, że jutro będę miała już lepszy humor, bo nie cierpię tkwić w tym.
Mam cholerną ochotę zapalić.
 

 
Nie pisałam nic miesiąc. Trochę działo się przez ten czas, ale chyba nic bardzo ciekawego. W czwartek wybrałam się do kina na odnowiony "Potop", później było spotkanie z Hoffmanem. Bardzo pozytywny i miły człowiek.
Zaczęłam znowu nałogowo czytać, przez pewien czas opornie szło mi to, sama nie wiem dlaczego. Przeczytałam "Cyrk nocy" Erin Morgenstern, "Kartotekę" Różewicza, "Zrób mi jakąś krzywdę" Żulczyka, czytam jeszcze "Piękni dwudziestoletni" Hłaski i "Na marginesie życia" Grzesiuka.
Staram się też oglądać jak najwięcej filmów.
Miałam też szalona przygodę jakiś czas temu, musiałam uciekać przed policją, ale nie ma sensu wchodzić w szczegóły
Miałam też Halloween w akademiku, poznałam dużo ludzi, chodziłam z pokoju, do pokoju, zgubiłam kapelusz, śpiewałam Paradise city. Było śmiesznie i szalenie
Jutro wieczorem wracam do studenckiego miasta, a na weekend jadę do Wawy. poznam ludzi z różnych miast, mam nadzieję, że będzie fajnie.
Jakiś czas temu poznałam chłopaka i dobrze się z nim dogaduję. Jest wokalistą w zespole, 11 grudnia wybieram się na jego koncert
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powracam, miałam napisać jakiś czas temu, ale zawsze coś mi wypadało.
Powróciłam do studenckiego miasta, mam nową współlokatorkę, oklejam ściany plakatami, bo są okropne. Spotkałam się z dawno nie widzianą koleżanką, poszłyśmy na piwo, pogadałyśmy. Śmiała się ze mnie, gdy opowiadałam jej jakie miałam przygody w wakacje. Miałam też małą imprezkę w akademiku. Mam ciekawe zajęcia, najbardziej jestem zadowolona z filmu w kulturze.
We wtorek wybrałam się na spotkanie "Ciekawi świata" i obejrzałam film z podróży do Ameryki Południowej. Był bardzo pozytywny i dający zastrzyk nowej energii do działania. W sobotę planowałam iść na koncert Analogsów, Offensywy i Farben Lehre, ale niestety zmieniły mi się plany. Powodem jest to, że we wtorek wieczorem trafiłam na ostry dyżur, bo miałam atak wyrostka, spędziłam 3 dni w szpitalu i nici z koncertu. Może wybiorę się na koncert Kabanosa Dzisiaj wróciłam do domu, muszę odpocząć, bo jestem strasznie zmęczona.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jeden zwykły post na facebooku wstawiony przez dziewczynę, z którą kolegowałam się w lo sprawił, że musiałam tu napisać. Nazwę ją E. W sumie nie wiem, czy można nazwać go zwykłym. To chyba najgłupsza rzecz, jaką czytałam. Zastanawia mnie, czy w dzisiejszych czasach ludzie nie potrafią już żyć bez informowania wszystkich w około co się u nich dzieje. Dobra zrozumiem jeszcze, że piszą o tym gdzie byli, ale czy są z siebie dumni jeżdżąc co tydzień na dyskoteki, gdzie gra muzyka która nie ma żadnego przekazu. Jak to określiła dziewczyna, która napisała ten post można przy niej "zakręcić tyłkiem" i nazywa to seks tańcem. No kurwa, czy ja jestem jakaś nie dzisiejsza, chyba na prawdę nie są to czasy w których powinnam się urodzić.
Ludzie których w lo uważałam za normalnych, z którymi można pogadać okazują się (i tutaj nie używam tego określenia bez powodu) tępymi kurwami. Nie robią nic ze swoim życiem, tylko piją, jeżdżą na dyskoteki i puszczają się z pierwszym lepszym facetem. E. musi ogłosić całemu światu jakie to z nich wielkie imprezowiczki, jak bardzo są szalone i pewnie każdy powinien im tego zazdrościć. Czytając to nie wiem, czy powinnam się śmiać, czy płakać. Mogę się założyć, że w przyszłości E. zostanie sama, bo jest straszną egoistką, która nie potrafi dostrzec nigdy swoich błędów i zmienia przyjaciół jak rękawiczki. Reszta jej paczki poradzi sobie, znalazły już sobie facetów, którzy im wszystko zapewnią, bo mają kasę, a one są z tego takie dumne, bo nie muszą nic robić.
Przeraża mnie to, że w tak krótkim czasie ludzie potrafią zmienić się nie do poznania.
  • awatar muerte_: Też mam takie zdanie na ten temat. Co za chory wiek, a zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej.
  • awatar seoxlc: Masz bardzo ciawego bloga. Zapraszam do mnie :)
  • awatar Mów mi brzydko.: moje kumpele też tak robiły, wszystko przeszło kiedy poznały "miłości swojego życia" a jedna nawet przestała gadać ze starymi kumpelami tylko po to żeby jej aktualnie już narzeczony nie dowiedział się niczego z jej szalonej przeszłości
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ponad miesiąc nic nie pisałam. Trochę się działo, ale nic nadzwyczajnego. Ścięłam i pomalowałam włosy, wyszedł taki jakby róż. Mama widząc to zapytała dlaczego nie mogę nigdy być taka jak inni ludzie, zawsze muszę się wyróżniać. Ale ja lubię wyróżniać się z tłumu, być po prostu sobą.
Poznałam dużo nowych ludzi w te wakacje, zaakceptowałam siebie i czuję się szczęśliwa, w końcu mogę powiedzieć, że jestem zadowolonym z życia człowiekiem. Prawie każdy wieczór sierpnia spędzałam siedząc nad rzeką, pijąc piwo, paląc papierosy, śmiejąc i rozmawiając ze znajomymi.
Został mi jeszcze miesiąc wakacji, będę musiała coś zrobić, ale jeszcze nie wiem co, może wypali mi ten wyjazd.
W czasie studiów w moim mieście będzie tyle zajebistych koncertów, muszę zacząć odkładać kasę
Chętnie wróciłabym już do swojego studenckiego miasta, chcę znowu mieć tyle zajęć, spotykać się z ludźmi, tęsknię już za tym.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Padam na twarz, cały dzień coś robiłam, pomagałam rodzicom i jestem po prostu wykończona. Pogoda stara się mnie jeszcze bardziej dobić, cały czas jest tak okropnie gorąco, rozpływam się w tym słońcu. Wakacje mijają mi spokojnie, wieczorami jeżdżę na przejażdżki rowerowe, kocham widok zachodzącego słońca i w około pustka, spokój i cisza. Lubię, gdy są wokół mnie ludzie i coś się dzieje, jednak czasami potrzebuję takiej ucieczki od wszystkiego. Staram się poświęcać gitarze jak najwięcej czasu, każdego dnia ćwiczę i idzie mi coraz lepiej, palce przyzwyczaiły się już do strun i jest dobrze. Wiem, że gitara to coś czego potrzebowałam, odcinam się wtedy od wszystkiego i jestem tylko ja grająca. Zaczęłam znowu czytać autobiografię Slasha, podziwiam go za tą determinację i dążenie do celu. Wypożyczyłam też "Ojca chrzestnego" i czytam teraz chyba 3 książki Myślę o malowaniu włosów, chciałabym na jakiś taki inny kolor, na przykład zielony Chyba zetnę włosy, bo są strasznie długie i gęste i jest w nich gorąco, tylko trochę mi ich szkoda, bo długo je hodowałam i to mój największy atut
Myślałam ostatnio, żeby we wrześniu wybrać się w podróż po Polsce pociągiem, koleżanka jest chętna, więc zobaczy się jak to będzie
  • awatar Gejwel: fajnie, że udało Ci się z tą gitarą (: włosy zawsze odrosną, ścinaj, farbuj, eksperymentuj! Ojciec chrzestny to epicki film, a książka zapewne jeszcze lepsza :D oby podróż po Polsce wypaliła, powodzenia
  • awatar Stella Bonasera: Trzymam kciuki za gitarę i dopinguję w nauce ;) "Ojca Chrzestnego" mam na półce i czeka, aż sięgnę po niego :D Co do włosów, to czekam na efekty jak poszalejesz z nimi :D I zapraszam do mojej dziury w czasie podróży :D :P
  • awatar muerte_: A ja właśnie ostatnio chciałam wypożyczyć "Ojca Chrzestnego" i nie było! :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj wróciłam z festiwalu Rock na Bagnie i już tęsknię za tym miejscem. Było po prostu zajebiście, mam pełno siniaków, bolą mi żebra, ale jestem szczęśliwa, cholernie szczęśliwa. Pojechałam z niedawno poznaną koleżanką i jej koleżanką, w ogóle to wyszło na spontanie, bo niby planowałam jechać, ale nie miałam z kim, a ona mi zaproponowała Więc złapałam za glany, spakowałam kostkę i ruszyłam w drogę. Poznałam nowych ludzi, dołożyłam się dla punka na bilet, mam autograf od Hansa z Luxtorpedy, uścisnęłam rękę Drężmaka, piłam piwo nad rzeką, wino w samochodzie kolegi. Nawet grałam w łapki z ochroniarzem, kolega zaliczył zgona i spał pod sceną Będę miała tyle cudownych wspomnień z tego wyjazdu. To był mój pierwszy festiwal i wiem, że kocham to i chcę zaliczyć ich jak najwięcej Jak przypomnę sobie to wszystko to od razu pojawia mi się uśmiech na twarzy.
Niestety w domu jest gorzej, rodzice mają o wszystko do mnie pretensje, nie wiem o co im chodzi. Zauważyłam, że tylko do mnie o wszystko się tak czepiają, nie wiem jak wytrzymam te 3 miesiące w domu. Coś trzeba będzie wymyślić.


Usłyszeć to na żywo, coś pięknego.
  • awatar muerte_: Zazdroszczę, i to bardzo! :D
  • awatar Malkavian: Festiwale sa swietne zawsze cos ciekawego sie dzieje. Ja niedawno bylam na Tons of Rock a teraz na Woodstock sie szykuje :D
  • awatar jaskółkauwięziona: Gdzie to było? Zazdroszczę :) Aż poczułam jak musiało być cudownie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jakie to piękne uczucie zakończyć sesję, a szczególnie tak cholernie męczącą, jak ta. Dzisiaj miałam ostatni egzamin i poszedł mi dobrze, tak mi się wydaje. Czeka mnie jedna poprawka we wrześniu, ale mówi się trudno, poprawię to. Coś cudownego wiedzieć, że nie musisz się już uczyć, zakuwać do późna, spać max. 5 godzin. Mogę odetchnąć no i oczywiście wypić za to, że przeżyłam to, chociaż momentami wątpiłam, że uda mi się to. Jutro przyjeżdża do mnie kolega spod Warszawy i będzie do czwartku wieczorem, więc będę miała zajęcie. Jak wrócę do domu, to będę musiała odespać to wszystko, bo o już ciężko idzie mi normalnie funkcjonowanie.W czwartek wracam i będę musiała przewieźć wszystkie rzeczy do domu, będzie bardzo ciężko. Chociaż przewiozłam tydzień temu, bo miałam dużo wolnego, gitara i mnóstwo książek mam już z głowy, teraz czeka mnie reszta.
Ostatnio często mam jakieś napady złego nastroju, kiedyś też tak miałam, ale myślałam, że ten etap w życiu mam już za sobą, a jednak nie. Muszę wybrnąć z tego, bo to może się źle dla mnie skończyć, pamiętam, co było w lo i nie chcę do tego wracać.
  • awatar RockingAllTheTime!: Też mam i miałam napady złego nastroju ale do tej pory dobra muzyka i lenistwo pomagały się odrobinę ogarnąć- są wakacje więc można odpocząć ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udało mi się przeżyć Juwenalia. To było coś zajebistego, uwielbiam takie imprezy. W środę poszłam na paradę studentów i było tylu ludzi przebranych, nawet byli Kiss Później było picie piwa z ludźmi z organizacji, palenie papierosów i sziszy, przechodzenie przez płot z kolegą, przez co porwałam spodnie. Nocowałam u kolegi z ludźmi, spaliśmy w jednym małym pokoju, mi przypadło miejsce na podłodze. Później kolega odprowadzał mnie do akademika i zjedliśmy watę cukrowa na śniadanie w parku, przespałam się jeszcze i ruszyłam dalej. Koncerty nie były zbyt ciekawe, tylko wchodziłam i wychodziłam. Za to zajebiście spędziłam czas ze znajomymi. Nic prawie nie jadłam, a piłam sporo W akademiku nocowałam tylko jedną noc w ciągu 4 dni. Poznałam dużo ciekawych ludzi, zaczęłam kręcić z pewnym chłopakiem, usłyszałam taki komplement z którego się tak śmiałam, a mianowicie jakiś chłopak mnie zaczepił i zaczął gadać i powiedział, że mam ładne oczy, takie duże, jak krowa. Myślałam, że tam padnę ze śmiechu, jak to powiedział, ale za to jego kolega dał mi piwo
Wczoraj i dzisiaj siedziałam na Wampiriadzie i namawiałam ludzi do oddawania krwi, sama też to dzisiaj zrobiłam.
Chyba to tyle, umieram przez ten upał, ale dzisiaj będzie chyba burza i zajebiście.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem tak wkurzona, że mogłabym w tym momencie zabić, rozerwać na strzępy. Chyba nie zrozumiem ludzi, a moich dwóch koleżanek z lo w szczególności. Żebym miała takie problemy jak one, to bym chyba była najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Obraziły się na mnie, bo nie mam czasu się z nimi spotkać i jak to powiedziała jedna z nich olałam je. No kurwa mać, mam studia, organizację studencką, czasami muszę rodzicom w domu pomóc, jak wracam do siebie. Tak ciężko im jest to zrozumieć? Prawdę mówiąc ostatnio nie miałam nawet ochoty się z nimi widzieć, bo mają chyba powietrze zamiast mózgu. Stały się typowymi, pustymi laskami.Tak to jest jak się słucha tylko disco polo.
Nie chce już nawet utrzymywać kontaktu z nimi, jak mają takie dziecinne problemy.
Cieszę się, że poszłam jednak na studia. Poznała przynajmniej interesujących ludzi z którymi mogę porozmawiać na ciekawe tematy i pójść na porządny koncert.
  • awatar muerte_: Zrób tak, jak mówią - olej. Też miałam taką "przyjaciółkę", która tylko robiła sceny, że ją olewam i była zazdrosna o każdego. Zakończenie tej pseudo przyjaźni wyszło mi na dobre i poznałam wiele ciekawszych osób.
  • awatar Stella Bonasera: Czasem trzeba zerwać niektóre znajomości :)
  • awatar Runnin' Wild: disco polo? to widzę, ambitnej muzyki słuchają :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
TMI tag - Too Much Information

Dzięki Stella

*1. Co masz na sobie?*
Niebieską bluzę, fioletowe dresy, pomarańczową koszulkę
*2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?*
Taa
*3. Czy kiedykolwiek miałaś 'straszne zerwanie'?*
Nie przypominam sobie
*4. Ile masz wzrostu?*
172 cm
*5. Ile ważysz?*
Nie wiem, ważyłam się już dawno temu
*6. Jakieś tatuaże?*
Na razie tylko w planach
*7. Jakiś piercing?*
Dwie dziurki w uszach tylko, ale planuję więcej
*8. OTP? (one true pairing) czyli jakaś ulubiona para filmowa/telewizyjna itp.*
Dan i Candy
*9. Ulubiony program (serial)?*
Californication, Breaking Bad
*10. Ulubione zespoły?*
Za dużo by wymieniać
*11. Coś, czego Ci brakuje?*
Podróży, aparatu, słońca
*12. Ulubiona piosenka?*
Chyba nie mam
*13. Ile masz lat?*
20
*14. Znak zodiaku?*
Koziorożec
*15. Czego szukasz u partnera?*
Poczucia humoru, chęci podróżowania, miłości do muzyki, kina, poezji.
*16. Ulubiony cytat?*
"Jestem roztańczonym pyłem tego świata!"
*17. Ulubiony aktor?*
Johny Depp
*19. Głośna muzyka czy cicha?*
Różnie
*20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutna?*
Na długi spacer
*21. Jak długo zajmuje Ci prysznic?*
10 min
*22. Jak długo zajmuje Ci przygotowanie się rano?*
Moim żółwim tempem godzinę
*23. Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce?*
Nawet w kilku ;p
*24. TURN ON - Co Cię kręci/Co Ci się podoba u chłopców?*
Wolę facetów od chłopców
*25. TURN OFF - Co Ci się nie podoba u chłopców?*
jak wyżej
*26. Powód dla którego dołączyłaś do Pingera (w pierwotnej wersji było Youtube)?*
Nuda
*27. Czego się boisz?*
Pająków, monotonności
*28. Kiedy ostatnio płakałaś?*
Nie pamiętam
*29. Kiedy ostatnio powiedziałaś że kogoś kochasz?*
Również nie pamiętam
*30. Co oznacza Twój nick?*
Tytuł piosenki Gunsów
*31. Ostatnia przeczytana książka?*
"Pokuta" Anne Rice
*32. Książka, którą aktualnie czytasz?*
"Drzwi percepcji" Aldous Huxley
*33. Co ostatnio oglądałaś?*
"Nieustające wakacje"
*34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś?*
z mamą
*35. Relacja między tobą a osobą, której ostatnio wysłałaś SMS'a?*
Koleżanka
*36. Ulubiona potrawa?*
Spagetti
*37. Miejsce, które chcesz odwiedzić?*
Cały świat
*38. Ostatnie miejsce w którym byłaś?*
Pokój brata
*39. Czy ktoś Ci się teraz podoba?*
Nie
*40. Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?*
Z 2 tyg temu
*41. Ostatnio kiedy ktoś Cię obraził?*
Nie przypominam sobie
*42. Ulubiony smak słodki?*
Biała czekolada
*43. Na jakich instrumentach grasz?*
Uczę się na gitarze
*44. Ulubiona część biżuterii?*
Bransoletki
*45. Ostatni uprawiany sport?*
Spacer
*46. Jaka piosenkę ostatnio śpiewałaś?*
Hey Jude
*47. Ulubiony tekst na podryw?*
ehem
*48. Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu?*

*49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?*
Z koleżanką
*50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?*
Kto zechce
 

 
Jestem w niebie, a może nawet i wyżej. Powodem tego szczęścia jest to, że leży koło mnie cudeńko, które pokochałam od razu, gdy dostałam je w dłonie. Mianowicie jest to gitara akustyczna, którą wujek z Londynu mi przysłał. Nie spodziewałam się tego w ogóle i jestem mu za to strasznie wdzięczna.
Teraz czeka mnie nauka i nie mogę się już tego doczekać, tych obolałych palców, ale będę robić to, co chciałam od bardzo dawna.
Wczoraj zakochałam się w Patti Smith, ta cudowna kobieta ma tyle siły, talentu i nie wiem czego jeszcze w sobie, że nie wiem nawet jak ubrać mój zachwyt nią w słowa. Mimo, że nie miała kasy przy sobie, spała w parkach, na klatkach schodowych, dała sobie radę i teraz ludzie mogą czytać jej książki, słuchać jej muzyki. Podziwiam ją całym swoim sercem.
  • awatar Stella Bonasera: No to gratuluje!!! :D A później bas będzie ;) Wytrwałości i czasu życzę! :D
  • awatar Nika483: Gitara to coś cudownego, sama posiadam, ale jest już dosyć stara. Pamiętam moją naukę w szkole muzycznej, te pęcherze na palcach i budzenie rodziców nad ranem moim rzępoleniem. Teraz na naukę nie mam ani funduszy, ani czasu i ta wiedza którą zdobyłam gdzieś mi umyka.
  • awatar Emilia △: ożesz gitara to powód do szczęścia sam w sobie <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Znowu jestem chora, nie wiem co ze mną jest, nie mam ani trochę odporności. Ten tydzień jest jakiś taki ciężki, jestem cały czas zmęczona i zdołowana. Wczoraj miałem lekkie załamanie, ale koleżanka mnie pocieszała i już jest ok, cieszę się cholernie, że ją mam. Znam ją tylko 6 miesięcy, ale jest dla mnie jedną z najważniejszych osób i ja dla niej też. Dzisiaj kupiłam sobie bojówki, bokserkę i spodenki na lato za 6 zł, takie zakupy to rozumiem. Muszę się wybrać gdzieś jeszcze, może do antykwariatu, potrzebuję jakichś książek. Obejrzałam ostatnio parę dobrych filmów, zakochałam się szczególnie w "Hell", obejrzałam go już 2 razy. Dzisiaj, nie wiem który już raz widziałam "Sida i Nancy", uwielbiam go.
Nie mogę już zasnąć przed 24, odzwyczaiłam się od tego. Myślę wtedy dużo i czasami zdarza mi się coś napisać, ostatnio koleżanka czytała moje wiersze i mówiła, że są dobre.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wróciłam na weekend do domu,, bo miałam dzisiaj do dentysty i za 2 tygodnie znowu Niestety mam złe zęby, ale cóż. Ten tydzień zaliczał się raczej do spokojniejszych. Oglądałam filmy, czytałam teksty na zajęcia,raz się wybrałam do pubu.Poprzedni to było istne szaleństwo, trzy dni pod rząd gdzieś byłam, a były to głównie bary, poznałam nowych ludzi, dręczyłam niektórych wzrokiem, grałam w piłkarzyki, gadałam z gościem z L.A i powiedziałam, że pojadę z nim, a on, że ok ;p
W tym tygodniu planuję pić Amarenę w plenerze, wybrać się z koleżanką do pubu, pójść na imprezę i będę mieć różne szkolenia. Czeka mnie niezły zawrót głowy, ale ja to po prostu uwielbiam, biorę jeszcze więcej na siebie. Planuję wkręcić się do gazety, w jednej już jestem i będę pisać artykuły, ale to raczej nie takie, jakbym chciała.
  • awatar Haikku.: hey *.* też chcę do L.A :D
  • awatar Bad Obsession85: @Hav: No niestety, to chyba był student z wymiany :p nie wiem nawet prawdę mówiąc
  • awatar Hav: Złe zęby, skąd ja to znam. Coś ten gościu niesłowny skora nadal jesteś w Polsce. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.
Nominowały mnie: iloveslash.pinger.pl/ i livin.on.a.music.80.pinger.pl/
Dziękuję

1.ulubiony owoc
kiwi
2. ulubiona książka
"Patrząc jak krwawisz" <3
3.piosenka którą najczęściej słucham w ostatnim czasie
4.najlepsza rzecz jaka spotkała mnie na pingerze
poznanie najcudowniejszych osób na świecie
5.kolor oczu
niebieski
6.moja najlepsza zaleta( dalej, chwalić się dziewczyny)
chyba moje włosy
7. coś z czego jestem najbardziej dumna w życiu.
że jestem sobą
8. czy żałuje czegoś co zrobiłam?
raczej nie żałuję niczego
9. ile mam prawdziwych przyjaciół
4
10. ulubiony cytat
"Love? No I prefer vodka "
11. czy piłyście kiedyś amarene ? :3
Nie, ale będę miała okazję bo przegrałam zakład i to ja kupuję

1. Co najbardziej lubisz jeść ?
sałatki
2. Jak widzisz swoją przyszłość ?
basistka w zespole w L.A
3. Jaką wartość uznajesz za najważniejszą ?
szczerość
4. Ulubiony napój ?
tymbark jabłko-mięta i piwo
5. Najgorszy problem, który nie dawał Ci żyć w dzieciństwie ?
za mało czasu na zabawę
6. Ulubiony cytat ?
już pisałam
7. Piosenka, którą najczęściej słuchasz w ostatnim czasie ?
jak wyżej
8. Ulubiony aktor/aktorka ?
Johnny Depp i Helena Bonham Carter
9. Ulubiona książka bądź pisarz ?
pisarz, to Pilipiuk i Bukowski
10. Jaka jest Twoja pasja ?
fotografia, pisanie, reżyseria
11. Czego się najbardziej boisz?
monotonności
 

 
Nie pisałam nic już 24 dni, chyba wypadałoby się odezwać
Więc moje nudne, studenckie życie jakoś się toczy. W sesji nigdzie nie wychodziłam, uczyłam się pilnie, niestety wpadły poprawki, ale nie ma co się martwić, będzie dobrze. Wczoraj poszłam z koleżanką na piwo i straciłam głos W sumie nie powinnam pić piwo, bo jestem przeziębiona, ale żyję.
Dostałam darmową paczkę papierosów i koronę, w której siedziałam w barze z koleżanką i wszyscy pytali nas skąd je mamy. Przyszli do nas jeszcze jacyś goście przebrani za rycerzy, moja koleżanka pasowała jednego na rycerza i robiłyśmy sobie foty z pistoletem. Poznałyśmy też jeszcze mnóstwo innych ludzi, m.in. chłopaka, który się zakochał w koleżance, ale ona ma już chłopaka. Później odprowadzał nas i mnie do akademika, bo mieszka niedaleko. Siedzieliśmy i gadaliśmy (głównie to on gadał, bo ja po prostu skrzeczałam)u mnie w pokoju do 5 rano. I przez jedną noc, wydarzyło się więcej niż przez całą sesję
 

 
Happy Fucking Birthday!!!
Najcudowniejszy, zajebisty, mega przystojny, utalentowany i uwielbiany przeze mnie Duff


Życzę Ci żebyś żył jak najdłużej, grał na basie dalej tak kurewsko dobrze, stworzył jak najwięcej piosenek no i żebyś zagrał z czterema innymi bogami choć jeden koncert i żeby był w Polsce

Kocham Cię i kurwa nigdy nie przestanę !!

Nawet złożyłam dzisiaj mu życzenia na twitterze

 

 
Życie toczy się powoli swoim nudnym tempem. Sesja trwa, ale jakoś nawet nie stresuję się tym, większość już zaliczyłam, więc jest dobrze. Wczoraj myślałam, że umrę ucho i gardło bolało mi cholernie. Nie dałam radę jeść i przełykać, ale dzisiaj jest już o wiele lepiej. Zrobiłam sobie spacerek po kolosie z antropologii. Taka cudowna pogoda, aż nie chciało mi się jechać autobusem. Po drodze znalazłam nowy lump i kupiłam za duża bluzę do chodzenia po akademiku, koszulkę i spodnie, a to wszystko za 7 zł uwielbiam takie zakupy. Jutro mam wolny dzień, będę się uczyć i może wypiję za zdrowie ukochanego Duff'a, jak zdrowie mi pozwoli zaraz spadam na spotkanie grupy, bo nudzę się strasznie
  • awatar lie.to.me.: Przypomniałaś mi, że dawno nie byłam w lumpie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I mam dwie 3 niestety już. Jedną z angola, słabo poszedł mi test, a jedną z kultury podlasia, ale babka wkurwiła mnie i to bardzo, że niby nie miałam drzewa genealogicznego, a leżało prawie na samym początku, suka. Dobra, nie ma co przeżywać tego cały czas, z innych przedmiotów idzie mi lepiej. Cały czas jestem taka śpiąca, nie wiem, co się ze mną dzieje.
Zaraz będę jeść obiad, a może to już kolacja, sama nie wiem na pewno drugi, normalny posiłek w ciągu dnia.
Zastanawiam się nad przeniesieniem się na studia do innego miasta, a mianowicie Poznania, zawsze marzyłam żeby tam studiować, a marzenia trzeba spełniać. Trzeba zacząć od tych najzwyklejszych
Jest tak cholernie zimno, że najchętniej nie wychodziłabym nawet z akademika, ale niestety sesja sama się nie zaliczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Siedzę myśląc o swoim życiu, bo nie mogę spać. Ogólnie odzwyczaiłam się od chodzenia wcześniej spać. Teraz noce spędzam głównie na myśleniu o wszystkim i przeglądaniu internetu.
Weekend spędziłam w domu, bo zachorowałam, nadal boli mi gardło i czuję jakąś gulę, jakby migdałek mi spuchł.
Nie wychodzę teraz raczej nigdzie, bo głównie uczę się. W tym tygodniu wraca koleżanka z Wawy i będzie mieszkać niedaleko mnie, mamy już różne szalone plany. Muszę też wybrać się na piwo z inną koleżanką, bo stwierdziłyśmy, że dawno już nie byłyśmy.
Ostatnio straciłam wenę, strasznie ciężko idzie mi napisanie czegokolwiek. W czasie studiów napisałam trochę wierszy, piosenek, zaczęłam scenariusz, ale teraz nic nie idzie. Nie wiem o co chodzi. Mam nadzieję, że wróci za jakiś czas.
  • awatar Rayn: @Bad Obsession85: Żebyś wiedziała!
  • awatar Gejwel: podziwiam ludzi którzy potrafią cokolwiek tworzyć, nie martw się wena wróci. Zdrowiej!
  • awatar Bad Obsession85: @Rayn: uroki studiowania filologii polskiej? :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Coraz bliżej sesja, więc trzeba się ogarnąć i napisać wszystkie prace, po kserować notatki i nadrobić zaległe prace. Ostatnio miałam poprawę kolosa z antropologii i udało się na 4 poprawić
Wczoraj siedziałam do późna robiąc notatki i pisząc prace na zajęcia i dostałam za plusa za to, że jako jedyna miałam notatkę o mitologii skandynawskiej i gadałam prawie całe 1,5 h.
po sesji planuję z koleżanką wybrać się do Wawy, żeby odetchnąć trochę, a wiosną w Bieszczady.
Dzisiaj na moim wydziale była skrzynka do której wrzucało się kartkę, na której trzeba było napisać dlaczego jestem szczęśliwa i napisałam, że jestem szczęśliwa, bo mam glany Taka jestem szczęśliwa, nie trzeba mi dużo.
Za tydzień pójdę chyba na wykład o buddyzmie, bo interesuje mnie od dłuższego czasu to już.
Ostatnio dowiedziałam się, że wyglądam jak metal, nie wiem pod jakim względem, ale ok
 

 
Dzisiaj wracam do swojego studenckiego miasta, ale zajęcia dopiero jutro, a piątek wolny. Takie miłe uczucie Stęskniłam się za tym szalonym życie, znajomymi, spaniem tylko kilka godzin, niespodziewanymi imprezami. Dostałam nawet zaproszenie do Wawy na picie może skorzystam z niego, zastanowię się.
Sylwester był bardzo udany, poznałam mnóstwo ludzi, wypiłam nawet Finlandię z Litwinami. Będę miała co wspominać.
Miałam się uczyć, a wyszło jak zwykle. Całe szczęście nie zmarnowałam całkowicie tego czasu i napisałam prawie wszystkie prace.
Zamówiłam ostatnio na allegro scenariusz filmu " Jackie Brown" i to za 5 zł, zajebista okazja, nie mogę się doczekać, kiedy będę mieć ją w rękach
Na urodziny dostanę od rodziców mp3 i wtedy będę słuchać muzyki dzień i noc.
  • awatar Rayn: ...kolejny film do list "obejrzyj to w końcu" ;P ja na urodziny chcę spokój i ciszę w domu, byłoby idealnie, chociaż raz
  • awatar Gejwel: wowowow Jackie Brown taki fajny film.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siedzę w akademiku na łóżku pod kocem, bo zimno strasznie jest. Na razie jest spokojnie, tylko niektórzy chodzą od pokoju do pokoju z alkoholem Impreza na którą się wybieram zaczyna się o 19, więc jeszcze mam sporo czasu, ale nie marnuję go i czytam "Patrząc jak krwawisz" Miałam pójść po lumpach pochodzić, ale jakoś samej mi się nie chce. Wybiorę się już jak zaczną się zajęcia z koleżanką. Postanowiłam, że zrobię kolczyka w chrząstce, więc nie mogę wydawać na nic kasy teraz. Myślę cały czas o tatuażu, ale na razie nie będę go robić, bo nie zdecydowałam się na konkretną rzecz. Mam kilka pomysłów, ale muszę wybrać jeden i być pewna na 100%, albo nawet więcej Myślałam ostatnio, o rzuceniu studiów, bo jakoś nie kręci mnie ten kierunek, ale liczę na to, że to tylko pierwszy semestr jest taki nudny. Są ciekawe zajęcia, ale jest ich stanowczo za mało.
Co do 2013 roku, to nie był najgorszy, raczej oceniam go pozytywnie
Bawiłam się zajebiście na studniówce, udało mi się pokonać matmę na maturze, dostałam się na studia, zaczęłam żyć i szaleć w końcu no i poznałam moją bratnią duszę
Liczę jednak na to, że ten rok będzie jeszcze lepszy i uda mi się spełnić kilka moich marzeń.
Zobaczymy co przyniesie.
Więc życzę Wam kochane zajebistego Sylwestra i jak najlepszego Nowego Roku
  • awatar Rayn: @Bad Obsession85: A miło to czytać ;D I hmm.. Czekam na jakiś konkretny koncert, mam niedosyt. ;)
  • awatar Bad Obsession85: @Rayn: no co Ty :p może to nie w Twoim stylu, Ty masz inne priorytety, które mi się bardzo podobają :)
  • awatar Rayn: jestem chyba jedną z nielicznych osób, które nie szaleją na studiach.. nie wiem, mam płakać? ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Niedawno oglądałam znowu film "Sid i Nancy", to już chyba 4 raz. Jest tak zajebisty, że za każdym razem oglądam go, jakbym robiła to pierwszy raz. Uwielbiam Oldmana, jest jednym z moich ulubionych aktorów. Dużo osób krytykuje Nancy, za to, co zrobiła z Sidem, ale ich miłość była prawdziwa i w tym filmie to widać. Nie chciałabym mieć takiej zwykłej, nudnej miłości, którą wszyscy uważają za taką idealną. Dla mnie idealna miłość to taka, w której kłocilibyśmy się, w jednej chwili chcielibyśmy się nawet pozabijać, a później godzilibyśmy się. Chciałabym krzyczeć, jak bardzo go kocham, ale na razie nie znalazłam nikogo takiego
Ale nie narzekam, jest mi dobrze samej. Może kiedyś, teraz jest mi dobrze, tak jak jest
Wybrałabym się na spektakl „Nancy. Wywiad”, tylko, czy grają to jeszcze.
Chcę taki naszyjnik, jak miała Nany, ale nie mogę nigdzie znależć takiego.

  • awatar Rayn: zgadnij co obejrzę, gdy tylko będę miała czas? :P Cieszę się, że opisujesz tu takie filmy, na które sama pewnie nie szybko bym wpadła.
  • awatar Bad Obsession85: @iloveslash: nie ma sprawy ;) miłego oglądania :)
  • awatar iloveslash: @Bad Obsession85: ok ok dzięki kochana ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jestem pełna, ale muszę nadrobić niedobór jedzenia Już po kolacji wigilijnej od mMikołaja dostałam kasę i zastanawiam się, nad wykorzystaniem jej na jakiś szalony wyjazd Zobaczę, jak to wyjdzie.
Chciałabym Wam życzyć spokojnych, pełnych miłości Świąt, spędzonych w jak najlepszym towarzystwie. Spełnienia wszystkich marzeń, nawet tych, które uważacie za niemożliwe. Szalonego Sylwestra i wszystkiego dobrego w Nowym, mam nadzieję, że lepszym Roku ;*
 

 
Po długiej nieobecności w domu powróciłam Przyjechałam w czwartek wieczorem, bo wczoraj nie miałam zajęć, jak miło. Planuję trochę się pouczyć, mam nadzieję, że uda mi się to i muszę napisać pracę na wykład o świętach. W środę miałam wigilię organizacji w której jestem. Na początku podzieliłam się opłatkiem chyba z trzydziestoma osobami, a później była wigilia przy piwie w pubie Robiłam za fotografa, bo pożyczyłam od kolegi aparat, ogólnie to robię teraz na prawie każdej imprezie zdjęcia.No i była niespodzianka, czyli picie wódki w samochodzie kolegi, skorzystałam z niej 3 razy No i zostałam mistrzem piłkarzyków, założyłam się nawet z jakimś chłopakiem, że jak wygram to mi odda koszulkę, a miał zajebistą Led Zeppelin, a jak ja przegram, to ja oddam. Wygrałam, ale niestety nie chciał mi jej oddać Teraz odpocznę trochę od imprez na święta, a na sylwestra wracam do akademika Zaraz będę musiała iść ubierać choinkę, nie chce mi się strasznie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczoraj miałam połowę dnia wyrwaną z kalendarza. W sobotę popłynęłam na imprezie, za dużo różnego alkoholu i fajek. W tym tygodniu muszę przystopować z imprezami, pójdę tylko na wigilię organizacji w której jestem. Ciężko będzie z powrotem do akademika, bo ma być trochę dalej, ale dam radę Planuję zrobić swój projekt za jakiś czas i myślałam, żeby było to coś z Tarantino. Jeszcze muszę przemyśleć, jak to ma wyglądać, już trochę pomysłów mam. Wczoraj siedziałam do późna robiąc notatki na zajęcia i nie mogłam zasnąć później. Chyba zaczyna mnie męczyć bezsenność, bo często tak mam. Jakiś czas temu byłam na imprezie mikołajkowe i wróciłam z niej z kolegą i tak mówił mi ciągle, że się zakochał we mnie, przenocowałam go i odkochał się na następny dzień Ogólnie zdarzają mi się różne, dziwne historie, ale będę miała co wspominać na stare lata. Niedługo sesja, więc trzeba będzie się wziąć za siebie i zaliczyć. Wczoraj poszłam na imprezę z graniem na bębnach w rytmach reggae i kolega zrobił mi pieczątkę na czole, już drugi raz tak miałam To tyle nic takiego ciekawego się nie wydarzyło.
  • awatar Gejwel: łaaa ale fajnie, to zepnij się i zdaj a potem szalej studentko (:
  • awatar Bad Obsession85: @Stella Bonasera: Na przykład ;)
  • awatar Stella Bonasera: @Bad Obsession85: Taaaa, na przykład szalenie ciekawy sprawdzian z biologii :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie myślałam,że życie na studiach będzie tak zajebiste. Ostatnio poszłam z koleżanką do pubu wypiłyśmy 2 piwa, poszłyśmy do lumpów, ale nic nie znalazłyśmy, poszłyśmy do innego pubu i wypiłyśmy tam pysznego drinka i ukradłyśmy 2 popielniczki ;p wróciłyśmy do tego pierwszego baru i tam znajomy mojego brata postawił nam piwo. Później ktoś wpadł na pomysł, żeby pójść do mojego akademika pić. a tam działy się różne rzeczy, mówiłam do każdego cześć, wparowaliśmy do jakiegoś pokoju i zapoznaliśmy się z jakimiś chłopakami, a nawet się całowałam z kolegą hahah co się tam nie działo, ale mam co wspominać, będę mieć po prostu zajebista wspomnienia ze studiów. Zastanawiałam się nad tym, czy iść na studia, teraz tego wyboru nie żałuję, jest kurwa super. Planuję też wyjechać gdzieś z koleżanką, myślałam o Bieszczadach, ale to dopiero wiosną. Teraz jeszcze poszaleć, zaliczyć jakoś sesję i żyć pełnią życia
Jednak to prawda, co mówią, że studia, to najlepszy okres w życiu człowieka. Moja wątroba czasami dostaje przerwę, żeby się zregenerować i wraca to szalonego tempa
Ostatnio często słucham The Mamas and the Papas
  • awatar leon.: czyli jednak to nie ściema że życie sytdenckie jest zaaajbiste XD
  • awatar iloveslash: jakie zdjęcia ładne *.* u mnie nowy !
  • awatar Bad Obsession85: @roadside: No warto na serio :p a studiuję kulturoznawstwo :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Pokochałam na nowo i ze zdwojoną siłą Gunsów.
Dzięki książce 'Patrząc jak krwawisz", którą pożyczyła mi koleżanka zakochałam się w nich na nowo. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego, że jakiś zespół był po prostu częścią mojego życia. Oddałam dla nich serce, rock n' roll zawładnął moim życiem. Wszystko nabrało sensu. Oglądam filmiki z ich udziałem, koncerty i jestem wniebowzięta. Kalifornia czeka na mnie i ja tam dotrę, choćbym miała wydać na bilet ostatnie pieniądze.
Odkąd poznałam koleżankę, która tak, jak ja ich uwielbia mam z kim o tym gadać. I nasz częsty dialog wygląda tak ona: "You know where you are? You in the jungle baby."
Ja: "You gonna die!"
Po prostu po tylu latach odnalazłam bratnią duszę.
  • awatar Bad Obsession85: @Welcome To The Jungle !: No czekałam na to cały czas, aż napiszesz coś ;)
  • awatar Stella Bonasera: @Welcome To The Jungle !: WOW! Czyżbyś się obudziła z letniego snu? :D
  • awatar Welcome To The Jungle !: miałam to samo przy czytaniu autobiografii Slasha. Odświeżyłam swój umysł na nowo. Słucham teraz "Paradise City" i jest tak jak dawniej, jest idealnie ;) i kurde chyba w końcu czuję wenę do napisania tutaj czegoś sensownego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Spędzam dzisiejszy wieczór na czytaniu i nauce o mitach irańskich, bardzo interesujące zajęcie ;p Można się dowiedzieć z tego bardzo ciekawych rzeczy, np. że można mieć córkę i żonę w jednym Dzisiaj miałam wykład na 8, ale wybrałam się wczoraj do siostry i skończyło się na wielu piwach i poszliśmy spać o 4, więc nie było nawet mowy o wykładzie ;p W niedzielę zaliczyłam rajd po pubach z koleżanką, nawet śpiewałyśmy na karaoke, wybrałyśmy "Nie płacz Ewka" mam nadzieję, że nie fałszowałam ;p Poszukuję kogoś, kto by mnie uczył gry na basie i może niedługo ktoś się znajdzie Wyjechałabym teraz gdzieś, marzą mi się Bieszczady, albo mały wypad nad morze może znajdzie się ktoś chętny? ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pierwszy raz chyba nie pisałam tutaj tak długo,takie są uroki studiowania.Nic takiego szczególnego się nie wydarzyło chyba w tym czasie.Poznałam sporo ludzi,wypiłam mnóstwo alkoholu,przeżyłam kilka kaców gigantów znalazłam zajebisty pub ze stylistyką Pulp Fiction,zaszalałam na imprezie na holloween w akademiku,nawet jakiś chłopak chciała się ze mną całować hahah no trochę zaszalałam,ale kiedyś trzeba zacząć na razie nie wciągnęły mnie tak te studia,nudzą mnie zajęcia,liczę na to,że później będzie ciekawiej.Dwóch chłopaków z mojej grupy zakłada zespół,jeden z nich mówił,że mogłabym śpiewać,ale nie nadaję się do tego
To chyba na tyle z mojego studenckiego życia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po 14 dniach nieobecności wypadałoby coś napisać.Prawdę mówiąc nic ciekawego i wartego napisania nie wydarzyło się w moim życiu.Jakoś powoli przyzwyczajam się do nowej sytuacji,chociaż na początku przechodziłam załamanie psychiczne.Zdarzało mi się nawet płakać,co jest u mnie bardzo rzadko spotykane.Muszę się w końcu przełamać i stać się bardziej otwarta na ludzi,bo jeszcze ciężko mi wychodzi zapoznawanie się.Ostatnio nie mieliśmy zajęć jednych,więc poszliśmy grupą na piwo i niektórzy byli już po jednym piwie wstawieni I mam w grupie dziewczynę słuchającą Gunsów,zakumplowałam się z nią już trochę
Wczoraj oglądałam znowu świetny film,a mianowicie Kill Bill.uwielbiam go,chciałabym być kiedyś tak dobrym reżyserem jak Tarantino
  • awatar hells angel: Tarantino moją miłością- jedną z wielu, ale zawsze :)
  • awatar hesher: Tarantino, lofciam. Ach, obejrzałoby się ostatnio taką wspaniałą siekę, ale wszystko już widziałam, ten ból.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wróciłam na weekend do domu,ale wieczorem znowu jadę do Białego.Od poniedziałku będę mieszkać w akademiku z dziewczyną,która ma taki sam gust muzyczny Ludzie z mojego roku są tacy przeciętni,da się z niektórymi pogadać,ale jest tyle paniusiek,że szkoda gadać.Widziałam paru fajnych,długowłosych chłopaków na moim wydziale i słuchają dobrej muzyki Na razie nie mogę się przyzwyczaić,że jestem studentką i mieszkam w innym miejscu,ale to kwestia czasu.Przez tydzień mieszkałam z koleżanką,ale to nie dla mnie.Czasami zdarzało się,że chodziła spać po 20,a ja leżałam na łóżku i myślałam o wszystkim.
  • awatar iloveslash: ahh to studenckie życie :3
  • awatar Alexxandraaa: Chciałabym mieć w przyszłości takie szczęście jak Ty. Z pewnością będziecie się świetnie dogadywać :)
  • awatar Emilia09: Teraz ja też jestę studentę ;) będzie dobrze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›